Menu

Muzyka to naprawdę mocny narkotyk. Może cię zatruć, podnieść na duchu lub sprawić, że rozchorujesz się, nie wiedząc dlaczego. Adam Neste

Amy Winehouse - "Back to Black" (2006)

karolinahejmanowska

ru1r6400n22959329Qgq

Ta artystka zaintrygowała mnie swoją osobą jeszcze za życia. Na początku moją uwagę zwrócił sam image wokalistki; Amy wyglądała jak wyjęta żywcem z lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku.
Te charakterystyczne stroje, "kokon" na głowie, baletki na stopach i do tego odpowiedni makijaż - miła odmiana dla oka.
Dopiero później usłyszałam o jej niemałych osiągnięciach w branży muzycznej; to wszystko sprawiło, że zapragnęłam zapoznać się z tą fascynującą wokalistką.

Co z tego wyszło? Dokładnie tak jak w przypadku Adele - Brytyjka oczarowała mnie swoim charakterystycznym wokalem i mistrzowskimi kompozycjami.
Jednak, w przeciwieństwie do Adele, Amy dysponowała tak zwanym "czarnym" głosem, który przywodził na myśl czarnoskóre wokalistki.

Drugi album w dorobku artystki, "Back to Black", okazał się najpopularniejszym w jej krótkiej, niestety, karierze.
Wydawnictwo składa się z jedenastu utworów (wersja podstawowa), z których aż pięć (!) pełni funkcję singli.
Najpopularniejszymi kompozycjami okazały się tytułowy "Back to Black" (w którym opowiada o złej relacji partnerskiej) oraz pierwszy singiel - "Rehab", w którym artystka daje do zrozumienia, że cierpi z powodu uzależnienia.


Instrumentarium, podobnie jak w latach 60. XX wieku, nadaje utworom Amy charakterystyczne zabarwienie.
Czarnoskórzy muzycy, którzy towarzyszyli Winehouse podczas koncertów również dodawali swego rodzaju klimatu.

Wracając do zawartości owego dzieła - album dominują dźwięki soulowe z domieszką rhythm and bluesa.
Teksty na "Back to Black" są prawdziwe i szczerze i zapewne również ta szczerość w przekazie sprawiła, że album zapisał się w pamięci odbiorców.
Krótko po śmierci wokalistki przeczytałam książkę autorstwa jej taty ("Amy. Moja córka"), w której wyznał, że pomimo popularności opisywanego albumu - nie był jego fanem, wolał wręcz debiutancki album córki, "Frank" z 2003 roku.
Dlaczego? Okres, w którym pisała teksty na ów album, nie był, najdelikatniej mówiąc, jej najlepszym okresem w życiu. I to właśnie słychać...

Prócz wyżej wymienionych singlowych kompozycji, na uwagę zasługuje tutaj... praktycznie każdy utwór zamieszczony na krążku.
Drugi album Amy osiągnął w samej Wielkiej Brytanii status ponad miliona sprzedanych płyt(po sukcesie krążka na ryku brytyjskim, postanowiono wydać go na całym świecie, gdzie również został należycie doceniony) oraz tytuł najlepiej sprzedającej się płyty w 2007 roku.

Nabierająca rozpędu kariera Brytyjki została drastycznie przerwana w wyniku jej śmierci 23. lipca 2011 roku.
Kolejny wielki talent dołączył do Klubu 27, w którym znajdują się już między innymi: Kurt Cobain, Brian Jones (The Rolling Stones), Jim Morrison, Jimi Hendrix oraz Janis Joplin. Mało w dzisiejszym świecie muzyków, którzy zostaną zapamiętani dzięki swojemu dorobkowi muzycznemu.
Z całą pewnością stwierdzam, że muzyka Amy Winehouse, tak jak powyższych artystów, będzie żyła po wsze czasy, a "Back to Black" uważam za arcydzieło sceny muzycznej XXI wieku.

Lista utworów:

1. Rehab

2. You Know I'm No Good

3. Me & Mr Jones

4. Just Friends

5. Back to Black

6. Love Is A Losing Game

7. Tears Dry On Their Own

8. Wake Up Alone

9. Some Unholy War

10. He Can Only Hold Her

11. Addicted

Ocena:

10/10

© Muzyka to naprawdę mocny narkotyk. Może cię zatruć, podnieść na duchu lub sprawić, że rozchorujesz się, nie wiedząc dlaczego. Adam Neste
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci